Strona Główna · Klub · Historia klubu · Kibice · Śpiewnik · Pamiątki · Tapety na pulpit · Galerie · Forum · Redakcja · Kontakt · LIVE 23/10/2018 12:16
Nawigacja
Strona Główna
Klub
Historia klubu
Kibice
Śpiewnik
Pamiątki
Tapety na pulpit
Galerie
Forum
Redakcja
Kontakt
Szukaj
LIVE
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 192
Najnowszy Użytkownik: louismw69
Na Forum
Najnowsze Tematy
Test, just a test
szafki z drewna
sukienki na chrzest
Zgody i Kosy Kibiców
poszukuję bilety Bytovi
Najciekawsze Tematy
Doping [8]
31. kolejka Ligi ... [7]
Chrobry Głogów [7]
33. kolejka Ligi ... [6]
Rozwój Katowice -... [4]
BYTOVIACY na FB
Licznik wejść
Statystyki
Świetny koniec. Bytovia - Wigry 2:1
Image and video hosting by TinyPic


Po świetnej pierwszej połowie bytowiacy udanie kończą rok 2014 z trzema punktami. Zwycięstwo 2:1 zapewnili nam strzelec obu goli - Janusz Surdykowski oraz swymi fenomenalnymi paradami Tomasz Laskowski.

Pierwsze minuty, podobnie jak cała pierwsza odsłona była wyrównana. Już w 6min gola powinni zdobyć goście, po tym jak fatalny błąd na spółkę popełnili Krzysztof Bąk i Adrian Wróblewski. Na szczęście w sytuacji sam na sam świetnie zachował się Matusz Oszmaniec. Piłka odbiła się jeszcze od naszego obrońcy i omalże nie wpadła do bramki. Mieliśmy sporo szczęścia. Chwilę później to jednak Bytovia otworzyła wynik spotkania. Świetnie na skrzydle rajd przeprowadził Daniel Mąka, który zacentrował w pole karne. Tam dobrze znalazł się popularny "Surdyk", który wysoko uniósł nogę i pokonał bezradnego Karola Salika. Niestety dwie minuty później miała miejsce przykra sytuacja. Mati wyszedł z bramki i wykopał piłkę na aut, lecz przy tym wtargnął na niego Artur Bogusz. Zawodnik rywala grał jeszcze przez kwadrans, ale "Oszman" doznał znacznie poważniejszych obrażeń. Stwierdzono u niego po meczu pęknięty piszczel. W poniedziałek przejdzie badanie rezonansem magnetycznym. W jego miejsce wszedł T.Laskowski, a u przyjezdnych na boisku pojawił się dobrze znany z ligowych boisk Litwin Darvydas Sernas. Gra się uspokoiła, jednak tylko na chwilę. Kolejną świetną okazję mieli piłkarze Wigier. Bartosz Biel po dośrodkowaniu z z bocznego sektora boiska z kilku metrów nie trafił do siatki. "Laska" nie miałby nic do powiedzenia. I znów historia zatoczyła koło i znana nam reguła, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić dała znać o sobie. Drugi z naszych skrzydłowych - Michał Jakóbowski przedryblował kilku rywali, a przez jednego z nich został podcięty. Sędzia wskazał na "wapno". Przed szansą na drugiego gola stanął J.Surdykowski, którą pewnie wykorzystał. Karol Salik wyczuł jego intencje, ale był bezradny. To już jedenasty gol naszego snajpera. W 51 min minucie pierwszej połowy (tak to nie błąd - sędzia doliczył aż osiem minut) znowu podopieczni Zbigniewa Kaczmarka mogli zdobyć bramkę. Tym razem najpierw na przeszkodzie stanął T.Laskowski, a piłkę z linii wybił jeden z naszych defensorów.

Po przerwie niepodzielnie na murawie rządzili już tylko przyjezdni. Gracze z Suwałk napierali i już po paru minutach powinni zdobyć bramkę. Kolejny raz bardzo dobrymi paradami popisał się nasz rezerwowy bramkarz. Gdy obronił cudownie strzał z wolnego Karola Mackiewicza nie zdołaliśmy ochłonąć, a T.Laskowski zdążył jeszcze obronić dobitkę. Następnie Sebastian Radzio nie potrafił pokonać "Laski" z kilku metrów. Chwilę później na pozór w niegroźnej sytuacji jak rażony piorunem padł na boisku J.Surdykowski. Prawdopodobnie został uderzony albo kopnięty przez rywala, jednak to powinny wychwycić kamery. Nic nie zmienia faktu, iż nasz napastnik został zniesiony na noszach i znów potrzebna była roszada. Postawiliśmy na defensywę, bo w jego miejsce wszedł Michał Pietroń. Czarne Wilki zaparkowały w polu karnym autobus niczym Chelsea dwa sezony temu. Taktyka ta się obroniła (znowu świetne interwencje "Laski", choćby po strzale Maksimsa Rafalskisa), choć Wigry zdobyły honorowego jak się później okazało gola. Zdobył go wprowadzony D.Sernas, który nie dał szans na obronę mocnym strzałem. Na więcej gości nie było już stać, ale było bardzo nerwowo do ostatniego gwizdka. Mieli biało-niebiescy rzut wolny, jednak piłkarz rywala przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. mamy w końcu trzy punkty, a przez to nieco spokojniejszą zimę.

BYTOVIA BYTÓW - WIGRY SUWAŁKI 2:1 (2:0)

BRAMKI: 1:0 J.Surdykowski (11), 2:0 J.Surdykowski (40), 2:1 D.Sernas (86).

SĘDZIA: S.Jarzębak (Bytom)

ŻÓŁTE KARTKI: D.Mąka, J.Surdykowski, M.Jakóbowski, K.Piątek - M.Rafalskis, M.Tarnowski.

BYTOVIA: M.Oszmaniec (20 T.Laskowski) - K.Piątek, K.Juraszek, K.Bąk, A.Wróblewski - M.Jakóbowski, C.Jastrzembski (74 K.Łazaj), M.Bajić, D.Mąka - R.Mandrysz - J.Surdykowski (68 M.Pietroń).

WIGRY: K.Salik - J.Bartkowski, T.Jarzębowski, B.Biel, A.Bogusz (35 D.Sernas) - B.Widejko, M.Rafalskis, M.Wichtowski, K.Mackiewicz - M.Tarnowski, S.Radzio.

ZAPIS RELACJI LIVE: Link
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Polub nas na Facebooku
Obserwuj nas na Twitterze

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie